14.7.10

Pekar w Guardianie


Jak już wszyscy zapewne wiedzą, Harvey Pekar nie żyje. Guardian poświęcił mu większy, pożegnalny tekst, przypominając przy okazji o polskich korzeniach artysty. Jego rodzice byli bowiem białostockimi Żydami. Cały tekst tutaj.

5 komentarzy:

tO mY: pisze...

można jednak założyć, że większość polskich serwisów komiksowych jednak o tym fakcie nie wie...

Sebastian Frąckiewicz: pisze...

Hmmm.Wydawało mi się, że to nie jest jakaś tajna informacja. No ale może się mylę. Bardziej dziwi mnie jednak to, że żaden serwis komiksowy nie napisał, że Max Andersson przyjechał do Poznania na festiwal filmowy Animator. Pokazywał swoje filmy, zrobił krótki, acz ciekawy wykład o relacjach filmu animowanego i komiksu. Impreza jest dość duża, ma swoją stronę www, gdzie było o tym napisane itd.

tO mY: pisze...

Może to w związku z tym, że żaden komiks Harvey'a nie wyszedł po polsku, to mało kto go zna? Nie wiem, wydawało mi się, że to na tyle ważna informacja dla świata komiksowego, że zacząłem szukać po stronach różnych naszych komiksowych i praktycznie nic... Komiksomania i Twój blog zareagowały dosyć szybko, z tych stron które czytałem.

A na Anderssona chciałem nawet jechać, ale niestety mój grafik lipcowy wygląda tak, że na żadne podróże czasu nie mam... byle do 28 lipca dociągnąć ;-)

pozdr

Sebastian Frąckiewicz: pisze...

Spotkanie z Anderssonem było "po szwedzku" - konkretne, dobrze przygotowane. Właściwie Andersson odczytał taki swój mini-wykład, w którym wyraził przekonanie, że komiks jest bardziej wymagającą formą sztuki od filmu animowanego, bo film to odbiór bierny i dzieje się w czasie, a komiks wymaga od czytelnika aktywności - zmusza do odczytywania komunikatów między kadrami i trzeba zmagać się z historią zakomponowaną w przestrzeni. W związku z tym każdy spokojnie może obejrzeć film bez problemów,za to czytanie komiksu niektórym sprawia problemy. Taka w skrócie wyglądała myśl przewodnia - trochę ją tu upraszczam, ale mniej więcej o to chodziło.

tO mY: pisze...

dobrze, że mu nie zabronili mówić o komiksie. Podobno przy wizycie Sfara na frankofońskim festiwalu filmowym, był zakaz pytań o komiks. Piszę "podobno", bo na żywo nie miałem okazji zweryfikować, czy rzeczywiście zapowiedzi organizatorów zostały wyegzekwowane.