5.6.09

Dlaczego mnie tu nie ma

rys. niezastąpiony Paweł Zych


Rysunek chyba tłumaczy wszystko. Już za chwilę, już za moment zmienię stan skupienia ( w aspekcie społecznym rzecz jasna, no i duchowym). Przez te dwa ostatnie miesiące nie było czasu na blogowanie. Choć jako blogger zupełnie się nie sprawdzam. Raz, że regularność nie jest moją domeną, a dwa - nie mam aż tak silnej potrzeby ekshibicjonizmu i pisanie o każdej drobnostce na naszym podwórku komiksowym, mija się z celem trochę. Niemniej sporo się wydarzyło przez te dwa miesiące. Bardzo żałuję, że nie mogłem pojechać na BFK i pogadać z mr. Delisle. Trudno. A co do bloga, jeszcze tu wrócę.

10 komentarzy:

kmh pisze...

Gratulacje!

PKP pisze...

Również gratuluję.

nicpon pisze...

Seba, strasznie mi przykro, że nie będę mógł się pojawić tam gdzie być powinienem. Ale Ty wiesz, że życzę Wam dużo, dużo szczęścia :)

arcz pisze...

Również gratuluję!

A co do BFK to przecież jeszcze się nie odbyło! Więc w ostatni weekend czerwca będziesz miał okazję pogadać z Delislem :)

Sebastian Frąckiewicz: pisze...

Wielkie dzięki życzenia. Z BFK totalne pokręciłem, stres przedślubny przestawia kalendarz w głowie

Sebastian Frąckiewicz: pisze...

ps. dla wszystkich, którzy sądzą, że te ptaki na rysunku to kury (większość, która go widziała tak twierdzi) - to są naturalnie gołębie.

Człowiek Potas pisze...

gratulacje!






gołębie nie mają takich ogonów.

selveiin pisze...

Gratulacje, wszystkiego najlepszego!

kmh pisze...

Ja myślałem, że to gęsi, afrykańskie

rr pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.