16.3.08

Warszawskie Spotkania Komiksowe

rys. Ada Buchholc

Pociąg o 7.00 rano do Wawy, 3 godziny jazdy, potem 8 godzin imprezy i 3,5 godzinny powrót do Poznania. Warszawskie Spotkania Komiksowe w moim wykonaniu przypominały trochę maraton, ale było warto. Poza klasyczną już giełdą, program miał kilka atrakcji w kameralnej atmosferze. Choć uczestniczki imprezy Progessteron (czy jakoś tak), które w tym dniu dzieliły budynek Centrum Łowicka z komiksiarzami wyglądały na zupełnie zaskoczone taką ilością dziwne zachowujących się ludzi z wypchanymi plecakami kolorowymi albumami.
Wracając do atrakcji: każdy fan mógł na specjalnej kartce (widocznej powyżej) złożyć życzenia Januszowi Chriście z okazji 50 lat działalności twórczej, a tuż po południu wszystkich zelektryzowała wieść, że w październiku na Festiwal Komiksowy w Łodzi przyjadą Moebius i Manara. I oznajmili to sami organizatorzy łódzkiej imprezy na specjalnej konferencji.

Na WSK poza rodzimymi twórcami pojawili się goście zagraniczni: Austriak Nicolas Mahler oraz Jose Carlos Fernandes, twórca "Najgorszej kapeli świata", który zawitał do nas ze słonecznej Portugalii. Spotkanie z nim było jednym z najlepszych punktów imprezy, a sam Fernandes to bardzo elokwentny i dowcipny facet, który postanowił zająć się komiksami dość późno, kiedy znudziła go praca wykładowcy inżynierii środowiska. Ale o tym więcej w wywiadzie z Fernandesem, który już wkrótce wrzucę na bloga.

Dużym zainteresowaniem cieszyło się także spotkanie z Przemkiem Truścińskim. Trust - jak zawsze zblazowany - oznajmił, że prace nad komiksową adaptacją "Wiedźmina" zostały przerwane, za to szykuje się do adaptacji "Złego" Tyrmanda. Wkrótce w formie albumu pojawią się również jego reportaże komiksowe "WWA" (scen. Alex Kłoś), ukazujące się w "Gazecie Wyborczej".

1 komentarz:

mtz&qba pisze...

poki co ta Portugalia wcale nie taka sloneczna jak ja reklamuja :-) a siedze tu juz prawie dwa miesiace .-)